16 września wieczorem do WOPR w Elblągu zadzwoniła załoga łodzi, która utknęła na jeziorze Druzno. Na pokładzie były trzy osoby. Zepsuł się silnik, a pogoda się pogarszała. Ludzie na łodzi byli zmarznięci i przestraszeni.
Ratownicy dotarli do nich po niecałej godzinie. Zabezpieczyli łódź i przyholowali ją do portu Bryza. Załoga czuła się dobrze i nie potrzebowała pomocy medycznej.
Sezon dyżurów na kąpieliskach już się wtedy skończył. Ratownicy, którzy wypłynęli na pomoc, nie byli na służbie. Zostawili swoje sprawy i ruszyli na wodę. Za tę akcję podziękował im prezes wojewódzkiego WOPR.
Na podstawie artykułu z serwisu portEl.
Źródło informacji: portEl


