Około 900 metrów od brzegu jeziora Śniardwy pod samochodem osobowym załamał się lód. Kierowca i pasażer samodzielnie opuścili pojazd i dotarli na ląd. Nie wiadomo, kiedy auto zostanie wyciągnięte. Niewykluczone, że będzie tkwiło w lodzie do wiosny. Z ciemnego samochodu, którym w niedzielę dwóch mężczyzn jeździło po lodzie na jeziorze Śniardwy, wystaje już tylko bagażnik…
Źródło informacji: Radio Olsztyn

