Z samochodu, którym w niedzielę dwóch mężczyzn jeździło po lodzie na jeziorze Śniardwy, wystaje już tylko bagażnik i część tylnych drzwi. Reszta auta jest pod lodem. Kierowca i pasażer zdołali samodzielnie opuścić pojazd i dotrzeć na ląd.
Źródło informacji: Podróże Onet

